Miesięczne archiwum: Maj 2016

Wątpliwa demokracja

Uważam, że obowiązkiem Rady Oddziału Warszawskiego PTSR jest informowanie chorych o wszystkich dostępnych metodach leczenia. Tymczasem okazuje się, że pod szyldem PTSR można promować dla chorych na SM tylko terapie i leki, które poleca medycyna alopatyczna.  Za  plecami medycyny alopatycznej  stoi oczywiście Wielka Farma czerpiąca miliardowe zyski ze sprzedaży leków, które nikogo jeszcze nie wyleczyły. Wyciągająca poprzez nasz system ubezpieczeń bez mrugnięcia okiem ogromne pieniądze za coś co przyczynia się do osłabiania naszych układów obronnych. W tym miejscu oprę się o źródło: książki dr n. med. Joanny Woyciechowskiej, która wyraźnie pisze, że leki te żadnego SM-ka nie wyleczyły i nie poprawiły żadnemu stopnia niepełnosprawności. Inny dr n.med. Norbert Szaluś mówi, że leczenie interferonami (tak powszechne w medycynie akademickiej) niszczy tarczycę.

I to jest demokracja? Na usta ciśnie się słowo korupcja.

Od wielu lat, jako osoba bardzo ciężko doświadczona przez chorobę, walczę, zdobywam wszystkie informacje nt. terapii, które mogłyby mi pomóc. Niezależnie od tego czy “w nie wierzę, czy nie” dzielę się informacjami o nich. Sama, na własną odpowiedzialność wiele z nich stosowałam i stosuję. Na miarę możliwości finansowych, bo oczywiście kosztów terapii naturalnych NFZ nie refunduje. Na pewno nie przyczyniają się one do pogorszenia formy. Tak jak to czynią te osławione “pierwszego rzutu, czy drugiego”.

Już od 5 lat wiem z książki Julii Schopick “Nieznana medycyna” o skuteczności naltreksonu w leczeniu SM. Niestety żaden lekarz nie chciał wypisać mi recepty. Raz wykupiłam sobie bez recepty za granicą, ale ponieważ 50-mgramową kapsułkę trzeba było rozpuszczać do 4,5 mgramowych porcji, dałam sobie spokój. Szkoda, może bym już chodziła bez balkonika. Z ww. książki dowiesz się, że naltrekson w niskiej dawce zatrzymuje rozwój choroby i jest szczególnie skuteczny, kiedy zaczynamy go stosować zaraz po zdiagnozowaniu. Przyjmując go przed snem wymusimy znaczną produkcję endorfin. Spowodujemy głęboki sen. Pożegnamy się z depresją. Przy tym nie doświadczymy żadnych skutków ubocznych.

Obecnie jest możliwość leczenia naltreksonem  w niskiej dawce (w Polsce adepend). W  Warszawie w IMMUNOMEDICA na ul. Belgijskiej. Oprócz tego otrzymuję tam wlewy dożylne z witamin z grupy B i wapna modyfikowanego, które ma wspomóc uszkodzoną mielinę. W perspektywie mam stosować terapię fotodynamiczną polegającą na wlewach dożylnych tlenu i dożylnej laseroterapii (cztery kolory światła laserowego). Do zabiegów rozpisana jest suplementacja; np. kurkuminą czy chuchuasi. Ponieważ laser pobudza procesy stanowiące naturalne mechanizmy obronne organizmu i tu nie dostąpimy skutków ubocznych. Terapia ta wywodzi się z Niemiec. Jej autorem jest dr Schumm. Słyszałam, że niektórzy z nas jeździli do Niemiec na wlewy dożylne witaminowe.

Wiem, że niestety jeszcze długo będzie pokutować w naszym społeczeństwie wiara w nasz system zdrowia. Ludzie otwórzcie oczy, bierzcie swoje zdrowie w swoje ręce. Bo nikomu tak na tym zdrowiu nie zależy jak nam samym. Lekarz medycyny konwencjonalnej działa wg ściśle ustalonych procedur. Inaczej zostanie pozbawiony pracy. Procedury te zabezpieczają wyłącznie interes Wielkiej Farmy. Nie dopuszcza ona do leczenia tanich leków jak np. naltrekson. A to co dla nas za darmo, dla Farmy – ogromne zyski.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do decydującej roli witamin i minerałów o zdrowiu człowieka polecam na www.akademia witalności.pl film “That Vitamin Movie”.

 

“JASKÓŁKA” cz. II

3. Czy istnieje dieta idealna?

Na to pytanie wszyscy prelegenci odpowiedzieli zgodnym chórem że nie ma takiej diety. Każdy człowiek jest inny, ma inne zapotrzebowanie energetyczne. Jego potrzeby są również różne każdego dnia. Trzeba skupić się na zbilansowaniu makroskładników. Branie pod uwagę ilości kalorii czy indeksu glikemicznego jest błędem. Należy zwrócić uwagę, aby kosztem białka nie jeść za dużo węglowodanów. Tłuszcze zajmują tu ważną rolę. Powinniśmy uwzględnić aby nie zabrakło dobrych kwasów omega 3 jak również omega 6. I aby tych ostatnich nie było za dużo.

Kluczową rolę odgrywa tu zdrowa żywność, która ma wpływ na transkrypcję genów. Bliska diecie idealnej jest dieta makrobiotyczna, oparta w 50% na spożyciu nasion roślin. Krytykowana jest jednak za brak witaminy B 12.

4. Czy istnieje możliwość obniżenia częstości występowania chorób cywilizacyjnych odpowiednią dietą?

Tak, pod warunkiem, że produkty spożywcze stosowane w diecie będą wolne od zanieczyszczeń. Musimy w umiejętny sposób korzystać dodatkowo z żywności tzw. funkcjonalnej, z nutraceutyków. Wprowadzać zioła do diet, które dostarczają enzymów. Wtedy cukrzycy, otyłości czy chorobom układu krążenia powiemy “nie”.

Na koniec zwrócono uwagę na zagrożenie dla naszych jelit. Stają się one nieszczelne na skutek dostania się do nich wraz z pokarmem glifosatu. Jest to składnik herbicydów stosowanych przy odchwaszczaniu. Białko, które przedostanie się poza jelito staje się antygenem. Jest przyczyną wielu chorób. Ostatnie badania wykazały, że glifosat można znaleźć nawet w mleku matki.

Zamieszczam link do filmu świadczący o tym jak rządy państw nie liczą się ze zdrowiem swych obywateli:  http://naturalna-medycyna.netsendo.com/l/17351/184/237/

i jaka jest rola witaminy C.